Aktywność seksualna mężczyzny uwarunkowana jest różnymi czynnikami: temperamentem seksualnym, atrakcyjnością partnerki, własnymi potrzebami psychicznymi, obrazem męskości, sytuacją również
materialną, stanem zdrowia, przebytymi i aktualnie leczonymi chorobami.
Można zatem powiedzieć, iż u mężczyzn w stosunkowo małym stopniu aktywność seksualna jest uwarunkowana modelem dominacji seksualnej mężczyzny. Wyraźnie ten model jest w zaniku, a w młodej populacji prawie nie istnieje. Mężczyźni zwłaszcza młodzi odczuwają potrzebę wzajemnej aktywności seksualnej, wiążącą się ze strukturą ich potrzeb psychicznych, zwłaszcza potrzebą partnerstwa. Postawa ta jest wyrazem upowszechniającego się modelu partnerskiej współodpowiedzialności za współżycie. W przypadku mężczyzn mających problemy seksualne w wyniku uzależnień lub chorób rosną, oczekiwania na pomoc ze strony partnerki.
Pojawia się również nowe zjawisko - wzrost oczekiwań na aktywność ze strony partnerki w młodych populacjach mężczyzn. Dotyczy to zwłaszcza tych partnerów, którzy wobec partnerki przyjmują postawę dziecka, które mają im zatem matkować także w sytuacjach łóżkowych.
Istnieje wiele nieporozumień co do granicy możliwości aktywności seksualnej płci. Zrozumiałe, iż kobiecie przypisuje się brak takiej granicy, z racji bowiem swej budowy ona "zawsze może". Nie jest to zresztą prawdą, każda bowiem kobieta ma swoją „subiektywną granicę wytrzymałości" i tak np. dla jednej 1 stosunek jest wystarczający i nie jest w stanie, odbyć następnego, a dla drugiej nie ma problemu i z 20 stosunkami w jednym dniu. Można jednak założyć, iż u typowej kobiety zdolność odbycia kilkakrotnych stosunków dziennie jest realna, aczkolwiek nie muszą się one wiązać z orgazmami. W przypadku mężczyzn istnieje wyraźny spadek aktywności (zwanej popularnie potencją).w miarę upływu wieku.
O ile w młodości dany partner jest w stanie mieć kilka wytrysków, jeden po drugim, to w miarę upływu wieku możliwości zmniejszają się, a partnerka jest w stanie wyczuć granicę możliwości u swego' partnera, zatem wie, "ile razy on może". Niektóre kobiety wykorzystują znajomość tego faktu do swoistego zapobiegania ewentualnym zdradom ze strony mężczyzny. Polega to na tym, że doprowadzają go do granicy, jaką jest wyczerpanie, zmęczenie. Jest to jednak dość naiwna postawa, gdyż w kontakcie z daną kobietą mężczyzna potrafi dojść do nieprzekraczalnej granicy zmęczenia, ale wkrótce jest w stanie odbyć udany stosunek z inną kobietą. Tego typu zdolność jest wyraźna w seksie grupowym, w którym średnia aktywność danego mężczyzny jest wyższa, niż kontaktach z ,jedną partnerką.
Aktywność seksualna mężczyzny, obejmuje również zainteresowanie osobą partnerki, ars amandi. Możną powiedzieć, iż zachowanie mężczyzn w czasie całego współżycia, we wszystkich, jego fazach, jest wyrazem nie tylko jego kultury, znajomości ars amandi, ale i czułości testem uczuć wobec kobiety i postaw wobec niej. Z tego zachowania można wyciągnąć znacznie więcej trafnych wniosków niż z deklaracji słownych. Należy tu jednak wprowadzić taryfy ,usprawiedliwiające mężczyzn.
Po pierwsze wielu z nich ujawnia w życiu, seksualnym nieporadność, skrępowanie, zahamowanie, wynikające z wychowania i to niezależnie od, upływu wieku. Po drugie - wielu mężczyzn we współżyciu seksualnym koncentruje się, jedynie na dotyku, a pomija kontakt słowny. Między partnerami nie ma wymiany informacji, zatem optymalna ars amandi jest często trudna do stworzenia.
W wielu związkach partnerskich w miarę upływu wieku maleje aktywność seksualna mężczyzny a wzrasta jego oczekiwanie na wzrost aktywności i pomoc ze strony partnerki. Proces ten wynika z biologicznego spadku libido (wpływ wieku, a zwłaszcza chorób najczęściej układu krążenia, cukrzycy, depresji często spowodowanej utratą pracy i brakiem perspektyw na jej uzyskanie w 40-50 roku życia, alkoholu, palenia, braku troski higienę i sport). Wiąże się z tym stwierdzenie w wielu krajach zjawisko rosnącej patologii zdrowia mężczyzn.
Dla wielu mężczyzn świadomość spadku u siebie libido jest bolesnym doświadczeniem - zagraża poczuciu wartości męskiej. Im mniej dany mężczyzna ma poczucia seksu i osiągnięć na innych płaszczyznach życia, tym większa będzie jego frustracja seksualna. Jedynie część mężczyzn podchodzi do tych spraw z umiarem, dystansem i spokojem, akceptując siebie taki mi jakimi są. Leczenie czy porada mogą tu wprawdzie pomóc, ale w zakresie możliwym do stanu organizmu, np. nie można wrócić 50-latkowi wigoru 20-latka. Wiele frustracji i antyfeminizmu u mężczyzn powstaje właśnie w latach wieku dojrzałego przy odczuwanym spadku libido, istnieje bowiem poczucie zagrożenia, iż nie zaspokojona seksualnie partnerka zainteresuje się kimś innym.
Zachowanie poczucia wartości męskiej zależy zatem również od postawy partnerki i przebiegu związku partnerskiego.
| « poprzednia | następna » |
|---|







